Ślub Patrycji i Tomka | Wesele w Starogardzie Gdańskim

Dzień był pochmurny, lekko deszczowy. Cichy dom, pełen spokoju i rodzinnego ciepła. Bez bieganiny i stresu. Kto by pomyślał że to właśnie ten dzień. Dzień ślubu Patrycji i Tomka.  Spokojne przygotowania Patrycji z mamą, czas na wypicie szklanki wody dla wyciszenia własnych emocji. Dopiero po dłuższej chwili zaczęły się ujawniać oznaki zdenerwowania, nerwowe spoglądanie na zegar i oczekiwanie. Jak tylko Tomek wszedł do domu i zobaczył swoją wybrankę zapadł spokój. Po takich momentach widać jak dwoje ludzi potrafi porozumieć się bez słów, domyślić się co czuję druga osoba i powiedzieć coś takiego, co ukoi nerwy. Kocham te momenty na weselach – nie ma czasu na granie, reżyserowanie momentów a jedynie na okazywanie szczerych emocji. A nie ma nic piękniejszego niż ślub pełen emocji. Sami będziecie mogli się przekonać po obejrzeniu materiału z ich ślubu 🙂

Malwina & Jacek | Klimatyczny ślub w Kręgskim Młynie

Nie mogłam doczekać się tego pięknego, czerwcowego ślubu. Dwoje zakochanych w sobie ludzi stanie na ślubnym kobiercu i powie sobie TAK. W tym roku reportaż ślubny Malwiny i Jacka otwierał mój sezon, a wiąże się to zawsze z ogromną ekscytacją i szczęściem nie tylko dla Młodej Pary, ale także i dla mnie. Zapach szczęścia unoszący się w powietrzu, łzy spływające swawolnie po policzku, delikatne uściski i te emocje, których nie można opisać. Mimo, że najczęściej jestem tylko obserwatorem zdarzeń, to nie ukrywam że i mi zdarzy się otrzeć łzę wzruszenia.

Weronika & Bartek

W ciepły wrześniowy poranek spotkałam się z Weroniką i Bartkiem.. dzień był wyjątkowy, upalny, słoneczny i pełen wzruszających momentów. Cenie sobie kiedy po raz kolejny mogę wrócić do tej samej rodziny na jakąś uroczystość, czy to przy okazji kolejnego ślubu czy urodzin, albo po prostu na sesję rodzinną. Wracając do najważniejszej sprawy, poniżej możecie zobaczyć historię Weroniki i Bartka, pełnej nadziei, słońca i przede wszystkim miłości.. 

Agnieszka & Mateusz

I kto by pomyślał, że śluby zimą nie mogą być magiczne.. Agnieszka i Mateusz nie mogli doczekać się tego najważniejszego dnia, więc przełożyli go na wcześniejszy termin.  Spotkaliśmy się w grudniu, dokładnie 2 dni przed Sylwestrem. Spodziewaliśmy się mroźnej, pełnej śniegu zimy, choćby na krótki plener.. Niestety jak to zimą bywa, było mroźnie ale bez grama śniegu. Mimo to było przepięknie, ciepło unoszące się nad Parą Młodą i pełne miłości spojrzenia ogrzewały wszystkie zziębnięte serca. Zapraszam na ich opowieść pełną wzruszeń, uśmiechów i miłości.